Wyrusz w niezapomnianą podróż w serce Tatr, odkrywając malowniczy szlak z Wierchu Poroniec na Gęsią Szyję. Ten przewodnik dostarczy Ci wszystkich niezbędnych informacji od praktycznych wskazówek dotyczących dojazdu i wyposażenia, po szczegółowy opis trasy i zapierające dech w piersiach widoki, które czekają na szczycie. Z mojego doświadczenia wiem, że to jedna z tych tras, która potrafi zachwycić każdego, niezależnie od górskiego doświadczenia.
Szlak na Gęsią Szyję z Wierchu Poroniec kompleksowy przewodnik po malowniczej trasie w Tatrach
- Szlak zielony z Wierchu Poroniec na Rusinową Polanę jest łatwy i idealny dla rodzin, nawet z wózkiem dziecięcym.
- Rusinowa Polana oferuje jedną z najpiękniejszych panoram na Tatry Wysokie i Bielskie oraz możliwość zakupu oscypków w bacówce.
- Podejście na Gęsią Szyję jest bardziej strome, prowadzi po licznych schodach, ale nie wymaga umiejętności technicznych.
- Ze szczytu Gęsiej Szyi roztacza się rozległa, 360-stopniowa panorama obejmująca Tatry Wysokie, Bielskie i Zachodnie.
- Dojazd na Wierch Poroniec jest możliwy samochodem (płatny parking) lub busem z Zakopanego, a wstęp do TPN jest płatny.
Gęsia Szyja: niewysoki szczyt z panoramą godną gigantów
Gęsia Szyja, wznosząca się na wysokość 1489 m n.p.m., to jeden z tych tatrzańskich szczytów, który pomimo swojej stosunkowo niewielkiej wysokości, oferuje widoki zapierające dech w piersiach. Znajduje się w reglowej części Tatr Wysokich, a jej nazwa pochodzi od charakterystycznego kształtu skał na wierzchołku, które mi osobiście zawsze przypominały szyję gęsi. To właśnie ta niezwykła, rozległa panorama sprawia, że Gęsia Szyja dorównuje, a czasem nawet przewyższa, wrażeniami widokowymi te z dużo wyższych szczytów. Jest to idealne miejsce, aby poczuć majestat Tatr bez konieczności mierzenia się z ekstremalnymi trudnościami.
Trasa dla każdego: od debiutanta po zaprawionego wędrowca
To, co cenię w szlaku na Gęsią Szyję z Wierchu Poroniec, to jego uniwersalność. Trasa jest dostępna dla szerokiego grona turystów, co czyni ją idealnym wyborem zarówno dla początkujących, jak i dla tych, którzy mają już za sobą wiele górskich wędrówek. Odcinek prowadzący do Rusinowej Polany jest wyjątkowo łatwy, wręcz spacerowy, co sprawia, że jest to świetna propozycja dla rodzin z dziećmi, a nawet, z moich obserwacji, możliwy do pokonania z wózkiem dziecięcym (oczywiście, o dobrych, terenowych kołach). Podejście na samą Gęsią Szyję jest już bardziej wymagające kondycyjnie, ale co ważne, nie ma tu żadnych trudności technicznych. To po prostu solidny test dla nóg i płuc, ale bez eksponowanych miejsc czy konieczności używania rąk.
Dwa cele jednej wycieczki: legendarna Rusinowa Polana i widokowy szczyt
Wycieczka na Gęsią Szyję z Wierchu Poroniec jest wyjątkowa, ponieważ oferuje nam tak naprawdę dwa główne punkty docelowe, z których każdy jest atrakcyjny na swój sposób. Najpierw docieramy do malowniczej Rusinowej Polany, która sama w sobie jest perłą Tatr, z jej unikalnym klimatem, pasącymi się owcami i widokami, które na długo zostają w pamięci. Następnie, dla tych, którzy czują w sobie jeszcze trochę sił, czeka Gęsia Szyja z jeszcze szerszą i bardziej spektakularną panoramą. Można potraktować te miejsca jako osobne cele, spędzając czas tylko na polanie, lub połączyć je w jedną, satysfakcjonującą wędrówkę, która dostarczy niezapomnianych wrażeń. Ja zawsze zachęcam do zdobycia obu!

Planowanie wycieczki: co musisz wiedzieć przed startem
Zanim wyruszymy na szlak, warto zadbać o kilka praktycznych kwestii. Dobre przygotowanie to podstawa udanej i bezpiecznej wycieczki w Tatry, a jako doświadczony wędrowiec zawsze powtarzam, że diabeł tkwi w szczegółach.
Jak dojechać na Wierch Poroniec? Samochód vs. komunikacja publiczna
Dojazd na Wierch Poroniec jest dość prosty, a mamy do wyboru dwie główne opcje. Jeśli preferujesz samochód, parking znajduje się bezpośrednio przy drodze Oswalda Balzera, jadąc w kierunku Łysej Polany. Jest to wygodna opcja, zwłaszcza gdy podróżujesz z rodziną. Alternatywnie, możesz skorzystać z komunikacji publicznej. Z Zakopanego regularnie kursują busy w kierunku Morskiego Oka lub Palenicy Białczańskiej. Wystarczy poprosić kierowcę o zatrzymanie się na Wierchu Poroniec. Koszt przejazdu to zazwyczaj około 15 zł, co jest rozsądną ceną za komfort i brak zmartwień o parking.
Parking na Wierchu Poroniec: gdzie zostawić auto, ile to kosztuje i kiedy warto przyjechać?
Jeśli zdecydujesz się na dojazd samochodem, na Wierchu Poroniec znajdziesz płatny parking. Koszt za cały dzień to zazwyczaj około 30-40 zł. Pamiętaj, że w sezonie turystycznym, a także w pogodne weekendy, parking ten bardzo szybko się zapełnia. Z mojego doświadczenia wynika, że aby mieć pewność miejsca, najlepiej jest przyjechać wcześnie rano im wcześniej, tym lepiej. Unikniesz wtedy niepotrzebnego stresu i straconego czasu na szukanie wolnego miejsca.
Niezbędnik turysty: opłaty za wstęp do TPN i co spakować do plecaka
Przed wejściem na szlak pamiętaj o zakupie biletów wstępu na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Kasa znajduje się tuż przy wejściu na szlak. Ceny to zazwyczaj około 9-10 zł za bilet normalny. To niewielki koszt, który wspiera ochronę tatrzańskiej przyrody. A co spakować do plecaka? Oto moja lista niezbędnych rzeczy, którą zawsze mam przy sobie:
- Odpowiednie obuwie trekkingowe: Stabilne buty z dobrą podeszwą to podstawa.
- Warstwowy ubiór: Pogoda w górach potrafi zmieniać się błyskawicznie, więc kilka warstw odzieży to klucz do komfortu.
- Prowiant i woda: Zawsze zabieram ze sobą kanapki, owoce i co najmniej 1,5-2 litry wody.
- Mapa Tatr: Nawet na dobrze oznakowanym szlaku warto mieć ze sobą mapę.
- Apteczka pierwszej pomocy: Z podstawowymi plastrami, środkiem dezynfekującym i lekami przeciwbólowymi.
- Naładowany telefon: Zawsze z naładowaną baterią i zapisanymi numerami alarmowymi.
- Kurtka przeciwdeszczowa: Niezależnie od prognozy, zawsze mam ją w plecaku.
Etap pierwszy: spacer na Rusinową Polanę
Zaczynamy naszą wędrówkę! Pierwszy etap to prawdziwa przyjemność, idealna na rozgrzewkę i aklimatyzację z górskim powietrzem.
Początek przygody: jak wygląda start zielonego szlaku?
Zielony szlak z Wierchu Poroniec startuje z wysokości około 1105 m n.p.m. Początek trasy jest bardzo przyjemny. Szlak jest szeroki, szutrowy i łagodny, z niewielkim, niemęczącym podejściem na początku. Od razu czuć, że to będzie relaksująca wędrówka. Otacza nas piękny las, a świeże powietrze dodaje energii. To idealny moment, aby złapać rytm i cieszyć się otoczeniem.
Łagodna trasa przez las: czy można zabrać wózek dziecięcy?
Ten odcinek, o długości około 3.2 km, zajmuje zazwyczaj 50-60 minut spokojnego marszu. Prowadzi głównie przez malowniczy las, oferując przyjemny cień w upalne dni. Jak już wspomniałem, jest on wyjątkowo łagodny i odpowiedni dla rodzin z dziećmi. Co więcej, z moich obserwacji wynika, że bez problemu można pokonać go z wózkiem dziecięcym, pod warunkiem, że ma on dobre, pompowane koła, które poradzą sobie z szutrową nawierzchnią. To naprawdę świetna opcja na pierwszą górską przygodę z maluchami!
Pierwsza nagroda: witaj na Rusinowej Polanie, perle Tatr
Po około godzinie marszu las się przerzedza, a naszym oczom ukazuje się Rusinowa Polana, położona na wysokości 1210 m n.p.m. To jest właśnie ta pierwsza, zasłużona nagroda za wysiłek! Polana jest rozległa, zielona i przede wszystkim widokowa. Już stąd roztacza się wspaniała panorama, która jest przedsmakiem tego, co czeka nas na Gęsiej Szyi. To idealne miejsce na krótki odpoczynek, podziwianie krajobrazów i nabranie sił przed dalszą drogą.

Chwila oddechu na Rusinowej Polanie: co warto zrobić
Rusinowa Polana to nie tylko przystanek w drodze na szczyt, to cel sam w sobie. Zawsze staram się poświęcić jej odpowiednio dużo czasu, bo to miejsce ma naprawdę wyjątkowy charakter.
Ikoniczna panorama Tatr Wysokich: jakie szczyty widać z polany?
Z Rusinowej Polany roztacza się jedna z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych panoram w całych Tatrach. To widok, który na długo zostaje w pamięci i dla którego warto tu przyjechać. Z tego miejsca możemy podziwiać majestatyczne szczyty Tatr Wysokich i Bielskich, takie jak:
- Gerlach (najwyższy szczyt Tatr)
- Rysy (najwyższy szczyt Polski)
- Lodowy Szczyt
- Hawrań
- Murań
- Jagnięcy Szczyt
To prawdziwa uczta dla oczu, szczególnie w słoneczny dzień, kiedy szczyty są wyraźnie zarysowane na tle błękitnego nieba. Zawsze staram się tu zatrzymać na dłuższą chwilę, aby nasycić się tym widokiem.
Kulturowy wypas owiec i smaki prosto z bacówki
Rusinowa Polana to jedno z niewielu miejsc w Tatrach, gdzie wciąż prowadzony jest kulturowy wypas owiec. To niezwykłe doświadczenie, które pozwala poczuć autentyczny, góralski klimat. W sezonie pasterskim, czyli od wiosny do jesieni, na polanie często spotkać można pasące się owce, a także odwiedzić bacówkę. To właśnie tam, prosto z rąk bacy, można zakupić regionalne sery owcze, takie jak słynne oscypki, bundz czy żentyca. Dla mnie to obowiązkowy punkt każdej wizyty smakują tu wyjątkowo!
Warto zboczyć z trasy? Odkryj pobliskie Sanktuarium na Wiktorówkach
Jeśli masz chwilę i czujesz, że chcesz zobaczyć coś więcej, gorąco polecam krótkie zboczenie z trasy. Z Rusinowej Polany, niebieskim szlakiem, w ciągu około 10-15 minut dotrzesz do Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach. To miejsce o wyjątkowym znaczeniu duchowym i historycznym, położone w niezwykle urokliwym zakątku lasu. Drewniana kaplica, liczne wota i panująca tam atmosfera zadumy sprawiają, że jest to idealne miejsce na chwilę refleksji i wyciszenia. To naprawdę warto zobaczyć!
Etap drugi: szturm na szczyt Gęsiej Szyi
Po odpoczynku na Rusinowej Polanie czas na drugą część naszej przygody. Przygotujcie się, bo teraz szlak pokaże swoje bardziej wymagające oblicze!
Zmiana charakteru szlaku: przygotuj się na strome podejście
Opuszczając Rusinową Polanę i kierując się na Gęsią Szyję, od razu zauważymy zmianę charakteru szlaku. Ten odcinek, liczący około 1.3 km i zajmujący 40-60 minut, jest znacznie bardziej stromy i wymagający kondycyjnie. Łagodny spacer przez las mamy już za sobą, teraz czeka nas solidne podejście. Warto o tym pamiętać i przygotować się psychicznie na nieco większy wysiłek. Ale jak to w górach bywa, wysiłek zawsze jest nagradzany!
Słynne "schody do nieba": test dla kondycji, nie dla techniki
Charakterystycznym elementem podejścia na Gęsią Szyję są liczne drewniane lub kamienne schody. To właśnie one sprawiają, że ten fragment trasy jest tak męczący, ale jednocześnie bezpieczny. Często nazywam je "schodami do nieba", bo wydają się nie mieć końca! Jest to typowy test kondycyjny, a nie techniczny. Nie ma tu trudności wymagających specjalnych umiejętności, ale trzeba być przygotowanym na spore przewyższenie na tym odcinku pokonujemy około 280 metrów w pionie. Regularne przerwy na złapanie oddechu to klucz do sukcesu.
Coraz piękniejsze widoki, czyli motywacja na każdym kroku
Mimo wysiłku, jaki trzeba włożyć w pokonanie "schodów do nieba", każdy kolejny krok wynagradzany jest coraz piękniejszymi widokami. W miarę wspinaczki perspektywa na Tatry staje się coraz szersza, a krajobrazy coraz bardziej imponujące. To doskonała motywacja do dalszej drogi! Z każdym metrem w górę czujemy, że zbliżamy się do celu, a otaczająca nas przyroda dodaje sił. Dla mnie to jeden z uroków gór im więcej wysiłku, tym większa nagroda.

Na szczycie Gęsiej Szyi: co widać i dlaczego było warto
W końcu docieramy na szczyt! To moment, dla którego warto było podjąć ten wysiłek. Widoki z Gęsiej Szyi to prawdziwa perła Tatr.
360-stopniowa panorama: od Tatr Bielskich po Giewont
Ze szczytu Gęsiej Szyi roztacza się rozległa, 360-stopniowa panorama, która jest po prostu spektakularna. To widok, który potrafi wzruszyć i sprawić, że poczujemy się częścią tego majestatycznego krajobrazu. Możemy stąd podziwiać:
- Tatry Wysokie: Widać stąd m.in. Rysy, Gerlach, Lodowy Szczyt, Kozi Wierch.
- Tatry Bielskie: Doskonale prezentuje się Hawrań, Muráń i Płaczliwa Skała.
- Tatry Zachodnie: W oddali z łatwością dostrzeżemy słynny Giewont oraz Kasprowy Wierch.
To właśnie dla tych widoków warto było pokonać te wszystkie schody! Spędzenie tu chwili na podziwianiu i chłonięciu górskiej atmosfery to obowiązkowy punkt programu.
Waksmundzkie Skałki: charakterystyczny wierzchołek i idealne miejsce na pamiątkowe zdjęcie
Sam wierzchołek Gęsiej Szyi jest niezwykle charakterystyczny. Znajdują się tam Waksmundzkie Skałki formacje skalne, od których, jak głosi legenda, pochodzi nazwa szczytu. Te unikalne skałki stanowią nie tylko ciekawy element krajobrazu, ale także idealne miejsce na pamiątkowe zdjęcia. Zawsze zachęcam, aby uwiecznić ten moment na fotografii, bo widoki stąd są naprawdę wyjątkowe. To doskonała pamiątka z tatrzańskiej wędrówki.
Powrót i alternatywne trasy: jak ciekawie zakończyć wycieczkę
Po zdobyciu szczytu i nacieszeniu się panoramą, czas pomyśleć o powrocie. Mamy kilka opcji, w zależności od naszych preferencji i kondycji.
Klasyczny powrót: zejście tą samą drogą na Wierch Poroniec
Najprostszą i najczęściej wybieraną opcją jest powrót tą samą drogą, czyli zielonym szlakiem z Gęsiej Szyi, przez Rusinową Polanę, z powrotem na Wierch Poroniec. To wygodne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli zostawiliśmy samochód na parkingu. Droga powrotna zajmie nam około 1,5 godziny. Zejście po schodach z Gęsiej Szyi wymaga ostrożności, ale jest zdecydowanie mniej męczące niż podejście.
Propozycja dla ambitniejszych: pętla przez Rówień Waksmundzką
Dla tych, którzy szukają urozmaicenia i chcą zobaczyć coś więcej, mam propozycję pętli. Z Gęsiej Szyi można zejść szlakiem czerwonym przez Rówień Waksmundzką, a następnie wrócić na Rusinową Polanę. Jest to trasa nieco dłuższa, zajmująca około 1 godziny 45 minut, ale oferuje inne widoki i jest zazwyczaj mniej zatłoczona. To świetna opcja, aby uniknąć monotonii i odkryć nowe zakątki Tatr.
Z Rusinowej Polany do Palenicy Białczańskiej: opcja zejścia do innego punktu
Jeśli masz zapewniony transport z Palenicy Białczańskiej (np. busa lub umówiony odbiór), możesz rozważyć zejście z Rusinowej Polany właśnie tam. Z Rusinowej Polany prowadzi niebieski szlak do Palenicy Białczańskiej. To dobra opcja dla tych, którzy chcą zakończyć wycieczkę w innym miejscu i nie wracać na Wierch Poroniec. Pamiętaj tylko, aby wcześniej sprawdzić rozkład busów lub upewnić się, że masz zapewniony transport.
Gęsia Szyja o każdej porze roku: kiedy najlepiej się wybrać
Gęsia Szyja to szczyt, który ma swój urok niezależnie od pory roku. Każda z nich oferuje zupełnie inne, unikalne doświadczenia wizualne i atmosferę. Dla mnie Tatry są piękne zawsze!
Wiosenne krokusy, letnia zieleń, jesienne barwy czy zimowy puch?
Wiosną, szczególnie w kwietniu i maju, Rusinowa Polana zamienia się w fioletowy dywan krokusów, co jest widokiem absolutnie magicznym i przyciąga rzesze turystów. Latem szlak tonie w bujnej zieleni, a na Rusinowej Polanie pasą się owce, co dodaje miejscu sielskiego uroku. To idealny czas na długie dni i stabilną pogodę. Jesień to prawdziwa eksplozja barw liście drzew mienią się odcieniami złota, czerwieni i brązu, a polana nabiera ciepłego, złotego koloru. Z kolei zimą Gęsia Szyja i Rusinowa Polana pokrywają się grubą warstwą śnieżnego puchu, tworząc bajkowy, mroźny krajobraz. To czas na prawdziwie zimową przygodę, choć wymagającą większego przygotowania.
Przeczytaj również: Narty Kasprowy Wierch: Alpejskie wyzwanie? Sprawdź, jak się przygotować
Wycieczka zimą: o czym pamiętać i jaki sprzęt zabrać?
Zimowa wędrówka na Gęsią Szyję to niezapomniane przeżycie, ale wymaga szczególnej ostrożności i przygotowania. Szlak na Rusinową Polanę jest zazwyczaj przetarty i dostępny, jednak odcinek na Gęsią Szyję może być oblodzony i bardzo śliski. Zdecydowanie zalecam posiadanie raczków, które zapewnią bezpieczeństwo na oblodzonych schodach. Pamiętaj także o:
- Odpowiednim, ciepłym i warstwowym ubiorze: Zimno w górach bywa zdradliwe.
- Termosie z gorącą herbatą: Rozgrzeje i doda energii.
- Czołówce: Dzień zimą jest krótki, zmrok zapada szybko.
- Sprawdzaniu warunków pogodowych i komunikatu lawinowego: Przed wyjściem zawsze upewnij się, jakie panują warunki.
Zimowe Tatry są piękne, ale nie wybaczają błędów, dlatego zawsze trzeba podchodzić do nich z szacunkiem i odpowiednim przygotowaniem.
