domkinawzgorzu.com.pl
  • arrow-right
  • Góryarrow-right
  • Co do jedzenia w góry? Energia i lekkość na szlaku!

Co do jedzenia w góry? Energia i lekkość na szlaku!

Jacek Szczepański3 października 2025
Co do jedzenia w góry? Energia i lekkość na szlaku!

Spis treści

Planowanie prowiantu na górską wyprawę to dla mnie, Wojciecha Wieczorka, jeden z kluczowych elementów przygotowań, który często bywa niedoceniany. To nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i efektywności na szlaku. Odpowiednio dobrane jedzenie dostarcza niezbędnej energii, pomaga w regeneracji i pozwala cieszyć się każdym krokiem, niezależnie od długości czy trudności trasy. W tym artykule znajdziesz kompleksowy poradnik od praktycznych porad i list produktów, po przepisy na domowe przekąski DIY, które pomogą Ci zaplanować idealne górskie menu.

Energetyczny prowiant w góry klucz do siły i bezpieczeństwa na szlaku

  • Skup się na produktach wysokokalorycznych, lekkich i łatwych do przygotowania, które dostarczą węglowodanów złożonych, białka i zdrowych tłuszczów.
  • Nawodnienie jest równie ważne co jedzenie pij regularnie wodę, izotoniki lub herbatę z termosu, aby uniknąć odwodnienia.
  • Dostosuj prowiant do długości i trudności trasy, wybierając odpowiednie produkty na jednodniowe wycieczki, weekendowe wypady ze schroniskiem czy wielodniowe trekkingi.
  • Wykorzystaj sprawdzone rozwiązania, takie jak liofilizaty, batony energetyczne, suszone owoce, orzechy i suszona wołowina.
  • Rozważ samodzielne przygotowanie przekąsek, takich jak domowe batony musli czy kulki mocy, które są zdrowsze i tańsze.
  • Unikaj ciężkich opakowań (szkło, puszki) oraz produktów łatwo psujących się, aby zredukować wagę plecaka i zapewnić świeżość jedzenia.

Złote zasady górskiego żywienia: co musisz wiedzieć przed spakowaniem plecaka?

Z mojego doświadczenia wiem, że podstawą górskiego menu są posiłki, które są przede wszystkim wysokokaloryczne, lekkie, łatwe do spakowania i szybkie w przygotowaniu. Na szlaku nie ma miejsca na skomplikowane dania czy ciężkie opakowania. Musimy dostarczyć organizmowi paliwo, które pozwoli mu pracować na najwyższych obrotach przez wiele godzin. Kluczowe jest zapewnienie odpowiedniej ilości węglowodanów złożonych, które są głównym źródłem energii, białka niezbędnego do regeneracji mięśni po wysiłku oraz zdrowych tłuszczów, które zapewniają długotrwałe uczucie sytości i są dodatkowym, skoncentrowanym źródłem energii. To właśnie ta kombinacja składników pozwoli Ci utrzymać siły i uniknąć nagłego spadku energii.

Kalorie to twoje paliwo: jak oszacować zapotrzebowanie na energię?

W górach kalorie to nie tylko liczby, to Twoje paliwo, które napędza każdy krok. Kiedy idziesz pod górę z ciężkim plecakiem, Twoje zapotrzebowanie na energię drastycznie wzrasta. Z mojego doświadczenia wynika, że intensywny wysiłek w trudnym terenie może podwoić, a nawet potroić dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Nie ma jednej uniwersalnej liczby, ale ogólna zasada jest taka: im dłuższa i trudniejsza trasa, im więcej przewyższeń i im cięższy plecak, tym więcej kalorii potrzebujesz. Zazwyczaj na jednodniową, intensywną wycieczkę planuję około 3000-4000 kcal, a na wielodniowe trekkingi nawet do 5000 kcal dziennie. Lepiej zabrać trochę więcej niż za mało głód na szlaku to nic przyjemnego i może obniżyć Twoje bezpieczeństwo.

Makroskładniki pod lupą: dlaczego węglowodany, białka i tłuszcze są kluczowe w górach?

Węglowodany złożone to absolutna podstawa górskiego żywienia. Są jak długo palące się drewno w kominku dostarczają stabilnej i długotrwałej energii, która jest niezbędna do pokonywania kilometrów i przewyższeń. Produkty takie jak owsianka, pełnoziarniste pieczywo, kasze czy suszone owoce powinny stanowić trzon Twojego prowiantu. Unikaj prostych cukrów, które dają szybki, ale krótkotrwały zastrzyk energii, po którym następuje nieprzyjemny "cukrowy dołek". Białko odgrywa kluczową rolę w regeneracji mięśni, które ciężko pracują podczas wspinaczki i schodzenia. Po intensywnym wysiłku organizm potrzebuje budulca do naprawy mikrouszkodzeń. Kabanosy, suszona wołowina (beef jerky), orzechy czy ser to świetne źródła białka, które łatwo zabrać na szlak. Warto pamiętać o nim zwłaszcza pod koniec dnia, aby wspomóc procesy naprawcze w organizmie. Zdrowe tłuszcze to skoncentrowane źródło energii, które zapewnia długotrwałe uczucie sytości i dodatkowe kalorie bez zwiększania objętości posiłku. Orzechy (migdały, włoskie, nerkowce), nasiona czy nawet małe ilości awokado (jeśli masz pewność, że się nie zgniecie) są doskonałym wyborem. Pomagają one również w przyswajaniu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, co jest ważne dla ogólnego zdrowia i wydolności.

różne rodzaje prowiantu w góry na stół

Gotowe listy prowiantu: co spakować na każdą górską wyprawę

Prowiant na jednodniową wycieczkę: lekko, smacznie i pożywnie

Na jednodniową wycieczkę w góry stawiam na prostotę i efektywność. Jedzenie musi być lekkie, ale jednocześnie sycące i łatwe do spożycia w trakcie marszu. Nie chcę tracić czasu na długie przygotowania, a każda dodatkowa waga w plecaku jest odczuwalna. Oto moje sprawdzone propozycje:
  • Kanapki z pełnoziarnistego pieczywa: Z serem, szynką, pastą warzywną lub masłem orzechowym.
  • Owoce: Banany (dają szybką energię), jabłka (dobrze gaszą pragnienie).
  • Batony energetyczne: Owsiane, proteinowe lub raw.
  • Orzechy i suszone owoce: Mieszanka studencka, daktyle, morele.
  • Kabanosy lub suszona wołowina: Szybkie białko i sól.
  • Gorzka czekolada: Na szybki zastrzyk energii i poprawę nastroju.

Niezawodne kanapki: jakie pieczywo i dodatki wybrać?

Kanapka to klasyk, który nigdy mnie nie zawodzi. Wybieram pełnoziarniste pieczywo, ponieważ dostarcza węglowodanów złożonych, które uwalniają energię stopniowo. Jako dodatki świetnie sprawdzają się ser żółty, który jest dobrym źródłem białka i tłuszczu, chuda szynka, a także pasty warzywne, np. hummus czy pasta z awokado (jeśli wycieczka jest krótka i nie ma upałów). Ważne, aby kanapki były solidnie zapakowane, najlepiej w folię spożywczą, a następnie w woreczek strunowy, by się nie zgniecły i nie wyschły.

Szybkie przekąski dodające mocy: orzechy, batony i suszone owoce

Te produkty to moi niezawodni towarzysze na szlaku. Są lekkie, kompaktowe i dostarczają skoncentrowanej energii.

  • Batony energetyczne: Uwielbiam te owsiane, które dają długotrwałą energię, oraz proteinowe, które wspierają mięśnie. Polskie marki, takie jak Zmiany Zmiany czy Dobra Kaloria, mają naprawdę świetne propozycje, pełne naturalnych składników.
  • Orzechy: Migdały, orzechy włoskie i nerkowce to skarbnica zdrowych tłuszczów i białka. Zawsze mam przy sobie małą garść.
  • Suszone owoce: Daktyle, morele i żurawina to szybki zastrzyk cukrów prostych i błonnika. Świetnie sprawdzają się, gdy czuję nagły spadek energii.

Coś na ząb na szczycie: kabanosy, gorzka czekolada i inne klasyki

Dotarcie na szczyt to moment, który zasługuje na małą nagrodę. Zawsze mam wtedy pod ręką coś, co szybko postawi mnie na nogi i poprawi humor. Kabanosy to świetne źródło białka i soli, która uzupełnia elektrolity. Z kolei gorzka czekolada (minimum 70% kakao) to nie tylko pyszna przekąska, ale i szybka dawka energii oraz magnezu. To takie moje małe rytuały, które dodają sił przed zejściem.

Jedzenie na weekend w górach z noclegiem w schronisku

Weekendowy wypad w góry z noclegiem w schronisku to już nieco inna logistyka. Mogę sobie pozwolić na zabranie mniejszej ilości prowiantu, bo wiem, że na miejscu mogę liczyć na ciepły posiłek czy uzupełnienie zapasów. Mimo to, zawsze mam ze sobą "awaryjny" zestaw i coś na szybkie śniadanie czy kolację.

  • Śniadania/kolacje instant: Owsianki, zupki chińskie, kisiel/budyń w proszku.
  • Liofilizaty: Na wypadek, gdyby schroniskowa kuchnia była zamknięta lub chciałem coś szybkiego.
  • Batony, orzechy, suszone owoce: Jako przekąski na szlak.
  • Kawa/herbata instant: Na poranne pobudzenie.

Pomysły na energetyczne śniadania i kolacje, które przygotujesz w kilka minut

W schronisku często mamy dostęp do wrzątku, co bardzo ułatwia sprawę. Moje ulubione szybkie posiłki to:

  • Owsianka instant: Wystarczy zalać wrzątkiem. Można wzbogacić ją suszonymi owocami i orzechami, które i tak mam ze sobą.
  • Zupki instant (typu "gorący kubek"): Szybko rozgrzewają i dodają trochę soli, co jest ważne po wysiłku.
  • Kisiel lub budyń w proszku: Na słodko, jako deser lub szybka kolacja, gdy nie mam ochoty na nic ciężkiego.

Liofilizaty i dania instant: wygoda czy konieczność?

Liofilizaty to dla mnie prawdziwy game changer, zwłaszcza na dłuższych trasach, ale i na weekendzie w schronisku potrafią uratować sytuację. Są niezwykle lekkie, zajmują mało miejsca i są pełnowartościowe. Wystarczy zalać je gorącą wodą i po kilku minutach mamy gotowe danie. Polskie marki, takie jak LYO FOOD czy anevite, oferują szeroki wybór smaków od gulaszu po kurczaka curry. Często traktuję je jako wygodę, gdy nie mam ochoty na schroniskowe menu, ale na wielodniowych trekkingach z namiotem stają się wręcz koniecznością.

Jak uzupełnić prowiant o produkty dostępne w schroniskach?

Zawsze sprawdzam ofertę schronisk. Często można tam kupić podstawowe produkty, które uzupełnią mój prowiant. Mówię tu o świeżym chlebie, dżemie, maśle, a także herbacie czy kawie. To pozwala mi zmniejszyć wagę plecaka i cieszyć się świeżymi produktami, których nie muszę nosić przez cały dzień. Pamiętaj jednak, że ceny w schroniskach bywają wyższe, więc nie planuj całego wyżywienia w oparciu o ich asortyment.

Aprowizacja na wielodniowy trekking z namiotem: wyzwanie logistyczne

Wielodniowy trekking z namiotem to już prawdziwe wyzwanie logistyczne. Tutaj każdy gram ma znaczenie, a wartość odżywcza i kaloryczność muszą być na najwyższym poziomie. Konieczne jest posiadanie maszynki do gotowania, bo bez ciepłych posiłków trudno utrzymać siły i morale. Moje menu opiera się na produktach, które są lekkie, długoterminowe i łatwe do przygotowania w terenie.

  • Liofilizaty: Podstawa głównych posiłków.
  • Kasze i makarony instant: Na śniadania i kolacje.
  • Suszona wołowina/kabanosy: Białko i sól.
  • Orzechy, suszone owoce, batony: Przekąski.
  • Kawa/herbata instant, cukier.

Podstawa menu: lekkostrawne kasze, makarony i płatki owsiane

Na długich trasach stawiam na produkty, które szybko się gotują i są lekkostrawne. Kuskus, płatki owsiane i makarony instant to moi faworyci. Kuskus wystarczy zalać wrzątkiem i odczekać kilka minut. Płatki owsiane z suszonymi owocami i orzechami to idealne, sycące śniadanie. Makarony instant z dodatkiem suszonych warzyw czy kawałków suszonej wołowiny mogą stanowić szybką kolację. To proste, ale skuteczne rozwiązania, które dostarczają niezbędnych węglowodanów.

Pełnowartościowe dania liofilizowane: przegląd rynku i smaków

Liofilizaty to dla mnie podstawa menu na wielodniowe trekkingi. Dzięki nim mogę cieszyć się pełnowartościowymi i smacznymi posiłkami, nie obciążając plecaka. Rynek oferuje naprawdę szeroki wybór od klasycznych dań obiadowych, takich jak gulasz z kaszą, kurczak curry z ryżem, po makarony z sosem. Polskie firmy, jak LYO FOOD, mają w swojej ofercie dania, które naprawdę smakują jak domowe. Warto spróbować kilku smaków przed wyjazdem, żeby wybrać swoje ulubione.

Suszona wołowina, pemikan i inne sposoby na białko o długim terminie ważności

Białko jest niezwykle ważne na długich trasach, a jego dostarczenie w lekkiej i trwałej formie bywa wyzwaniem. Suszona wołowina (beef jerky) to dla mnie strzał w dziesiątkę jest lekka, pełna białka i soli, która pomaga uzupełnić elektrolity. Na rynku dostępne są również inne podobne produkty, takie jak suszone mięso drobiowe czy nawet pemikan, który jest tradycyjną mieszanką suszonego mięsa, tłuszczu i suszonych owoców, zapewniającą ogromną dawkę energii. To idealne przekąski, które można podjadać w trakcie marszu.

domowe batony energetyczne i kulki mocy

Domowe przekąski w góry: zdrowe i tanie przepisy DIY

Domowe batony energetyczne: zdrowsza i tańsza alternatywa dla sklepowych

Zamiast kupować drogie batony w sklepie, często przygotowuję własne. To nie tylko zdrowsza, ale i znacznie tańsza alternatywa, a co najważniejsze mam pełną kontrolę nad składem. Mogę dostosować je do swoich preferencji smakowych i potrzeb energetycznych.

Oto podstawowe składniki, które lubię wykorzystywać:

  • Płatki owsiane (baza)
  • Suszone owoce (daktyle, morele, żurawina)
  • Orzechy i nasiona (migdały, orzechy włoskie, słonecznik, dynia)
  • Miód lub syrop klonowy (jako spoiwo i słodzik)
  • Masło orzechowe (dodatkowy tłuszcz i białko)
  • Kakao lub cynamon (dla smaku)

Wystarczy zmieszać składniki, uformować batoniki i schłodzić. Proste, pyszne i pełne energii!

Kulki mocy (energy balls): przepis na szybką dawkę energii bez cukru

Kulki mocy to moje ulubione, szybkie do przygotowania przekąski, które nie wymagają pieczenia. Są pełne energii, a jednocześnie nie zawierają rafinowanego cukru. Idealne, gdy potrzebuję szybkiego, ale zdrowego zastrzyku sił.

Oto mój sprawdzony przepis:

  1. Składniki: 1 szklanka daktyli bez pestek, 1/2 szklanki orzechów (np. włoskich lub nerkowców), 2 łyżki kakao, szczypta soli, opcjonalnie wiórki kokosowe do obtoczenia.
  2. Przygotowanie: Daktyle zalej wrzątkiem na 10 minut, aby zmiękły. Odcedź.
  3. Miksowanie: Wszystkie składniki (oprócz wiórków) umieść w blenderze lub malakserze i miksuj, aż uzyskasz jednolitą, lepką masę.
  4. Formowanie: Z masy uformuj małe kulki. Jeśli chcesz, obtocz je w wiórkach kokosowych.
  5. Chłodzenie: Wstaw kulki do lodówki na minimum 30 minut, aby stwardniały.

Przechowuj w szczelnym pojemniku. Są pyszne i dają naprawdę dużo energii!

Własna mieszanka studencka: jak skomponować idealny mix?

Mieszanka studencka to klasyk, który zawsze mam w plecaku. Zamiast kupować gotowe, często drogie mieszanki, wolę skomponować własną. Dzięki temu mogę wybrać swoje ulubione składniki i dostosować proporcje.

Moje ulubione składniki do mieszanki studenckiej to:

  • Orzechy: Migdały, orzechy nerkowce, orzechy włoskie (źródło zdrowych tłuszczów i białka).
  • Suszone owoce: Rodzynki, suszone morele, żurawina (szybkie węglowodany i błonnik).
  • Nasiona: Pestki dyni, słonecznika (dodatkowe minerały i tłuszcze).
  • Opcjonalnie: kawałki gorzkiej czekolady (na poprawę nastroju i szybką energię).

Wystarczy wymieszać wszystko w woreczku strunowym i gotowe!

Nawodnienie w górach: klucz do wytrzymałości i dobrego samopoczucia

Ile płynów potrzebujesz? Jak unikać odwodnienia na szlaku?

Nawodnienie to absolutna podstawa w górach, równie ważna, jeśli nie ważniejsza, niż jedzenie. Odwodnienie szybko prowadzi do spadku wydolności, zmęczenia, a nawet poważnych problemów zdrowotnych. Zawsze powtarzam: pij regularnie, małymi łykami, zanim poczujesz pragnienie! Kiedy czujesz pragnienie, to już sygnał, że organizm jest lekko odwodniony. Na jednodniową wycieczkę zabieram minimum 1,5-2 litry płynów, a na dłuższe i bardziej intensywne trasy nawet 3-4 litry. Pamiętaj, że w chłodniejsze dni również trzeba pić, choć pragnienie może być mniej odczuwalne.

Woda to nie wszystko: rola izotoników i elektrolitów w trakcie wysiłku

Przy intensywnym wysiłku sama woda to często za mało. Wraz z potem tracimy cenne minerały, takie jak sód, potas, magnez i wapń, czyli elektrolity. Ich niedobór może prowadzić do skurczów, osłabienia i innych dolegliwości. Dlatego na dłuższych i bardziej wymagających trasach zawsze sięgam po izotoniki lub elektrolity w proszku/tabletkach, które dodaję do wody w bukłaku. Pomagają one szybciej uzupełnić utracone minerały i utrzymać równowagę wodno-elektrolitową organizmu.

Termos twój najlepszy przyjaciel: dlaczego gorąca herbata czyni cuda?

Termos z gorącą, słodką herbatą to mój niezastąpiony towarzysz, zwłaszcza w chłodniejsze dni, jesienią czy zimą. To nie tylko źródło nawodnienia, ale także szybki sposób na rozgrzanie organizmu i poprawę nastroju. Gorąca herbata z miodem i cytryną działa cuda dodaje energii, koi gardło i po prostu sprawia, że czuję się lepiej. Warto pamiętać, że nawet w lecie, na dużej wysokości, temperatura może spaść, a łyk ciepłego napoju będzie bardzo przyjemny.

Czego unikać w górach? Najczęstsze błędy żywieniowe na szlaku

Lista zakazana: tych produktów nigdy nie zabieraj w góry

Z mojego doświadczenia wiem, że są produkty, których absolutnie nie powinno się zabierać w góry. Mogą one obciążać plecak, łatwo się psuć lub po prostu być niepraktyczne.

  • Ciężkie konserwy w puszkach: Są ciężkie i zajmują dużo miejsca. Liofilizaty są znacznie lepszą alternatywą.
  • Szklane opakowania: Ryzykują stłuczeniem, są ciężkie i niepraktyczne.
  • Produkty łatwo psujące się: Jogurty, świeże sery, wędliny o krótkim terminie przydatności do spożycia w wyższych temperaturach szybko się zepsują.
  • Owoce o delikatnej skórce: Brzoskwinie, śliwki łatwo się zgniecą.
  • Napoje gazowane: Niepotrzebny ciężar i puste kalorie.

Szklane słoiki i ciężkie puszki: jak zredukować wagę plecaka?

Waga plecaka to jeden z najważniejszych czynników wpływających na komfort i bezpieczeństwo w górach. Dlatego unikam wszelkich ciężkich opakowań. Zamiast szklanych słoików czy puszek, używam woreczków strunowych do pakowania orzechów, suszonych owoców czy mieszanek studenckich. Liofilizaty są pakowane w lekkie, foliowe torebki. Jeśli muszę zabrać coś w pojemniku, wybieram lekkie, plastikowe pojemniki wielokrotnego użytku. Każdy gram ma znaczenie, a redukcja wagi prowiantu to jeden z najprostszych sposobów na odciążenie plecaka.

Słodycze kontra zdrowe przekąski: cukier jako pułapka energetyczna

Wielu początkujących turystów popełnia błąd, zabierając w góry mnóstwo słodyczy batoników czekoladowych, żelków czy cukierków. Owszem, dają one szybki zastrzyk energii, ale jest to energia krótkotrwała. Po gwałtownym skoku poziomu cukru we krwi następuje równie gwałtowny spadek, czyli tzw. "cukrowy dołek", który objawia się zmęczeniem, drażliwością i brakiem sił. Zamiast tego, postaw na zdrowe przekąski, takie jak orzechy, suszone owoce czy domowe batony, które dostarczą energii stopniowo i na dłużej.

Dodatkowe wskazówki: specjalne potrzeby i pakowanie prowiantu

Jedzenie w góry zimą: jak dostosować dietę do niskich temperatur?

Zimą w górach zapotrzebowanie kaloryczne jest znacznie wyższe ze względu na konieczność utrzymania odpowiedniej temperatury ciała. Wtedy stawiam na jeszcze bardziej kaloryczne i rozgrzewające posiłki. Koniecznością jest termos z gorącą, słodką herbatą lub zupą krem. Ważne jest, aby zabrać produkty, które nie zamarzają batony energetyczne mogą stać się twarde jak kamień, więc lepiej wybierać te o bardziej miękkiej konsystencji lub trzymać je blisko ciała. Suszona wołowina i orzechy są idealne, bo nie tracą swoich właściwości w niskich temperaturach.

Prowiant dla wegetarian i wegan: roślinne źródła energii

Bycie wegetarianinem czy weganinem w górach to żadna przeszkoda! Wiele produktów, które polecam, jest naturalnie roślinnych. Kluczowe jest zapewnienie odpowiedniej ilości białka i kalorii.

  • Roślinne liofilizaty: Coraz więcej firm oferuje wegańskie i wegetariańskie dania liofilizowane.
  • Orzechy, nasiona i masło orzechowe: Świetne źródła białka i zdrowych tłuszczów.
  • Suszone owoce: Daktyle, figi, rodzynki mnóstwo energii.
  • Ciecierzyca, soczewica: W lekkich, suszonych formach lub w małych, lekkich opakowaniach (np. gotowe do spożycia w puszkach, ale pamiętaj o wadze).
  • Tofu, tempeh: Można je ususzyć lub zabrać w małych, próżniowo pakowanych kawałkach na krótsze wycieczki.

Warto pamiętać o suplementacji witaminy B12, jeśli jesteś weganinem.

Przeczytaj również: Co zabrać w góry? Kompletna lista na bezpieczny szlak!

Jak spakować jedzenie, by nic się nie zgniotło i nie wylało? Praktyczne porady

Dobre pakowanie to podstawa, aby jedzenie dotarło na szlak w nienaruszonym stanie.

  • Dziel na porcje: Rozdziel jedzenie na mniejsze porcje do woreczków strunowych. To ułatwia dostęp i kontrolę nad spożyciem.
  • Woreczki strunowe: Są niezastąpione! Chronią przed wilgocią, rozsypaniem i ułatwiają organizację.
  • Zabezpiecz przed zgnieceniem: Kanapki czy delikatne owoce (np. banany) umieszczaj w twardszych pojemnikach lub między ubraniami, aby się nie zgniecły.
  • Płyny w szczelnych butelkach: Upewnij się, że butelki i bukłak są szczelnie zamknięte, aby uniknąć wylania zawartości.
  • Dostępność: Produkty, które będziesz często podjadać (batony, orzechy), trzymaj w łatwo dostępnych kieszeniach plecaka.

Pamiętaj, że dobrze spakowany prowiant to mniejszy stres i większa przyjemność z wędrówki!

FAQ - Najczęstsze pytania

Zapotrzebowanie kaloryczne w górach jest znacznie wyższe. Na jednodniową, intensywną wycieczkę planuj 3000-4000 kcal, a na wielodniowe trekkingi nawet do 5000 kcal dziennie. Lepiej mieć zapas, niż odczuwać głód na szlaku.

Unikaj ciężkich konserw, szklanych opakowań i produktów łatwo psujących się (np. jogurtów, świeżych wędlin). Słodycze dają szybki spadek energii. Stawiaj na lekkie, trwałe i pełnowartościowe przekąski.

Dziel jedzenie na porcje w woreczkach strunowych. Delikatne produkty chroń przed zgnieceniem. Płyny pakuj w szczelne butelki. Najczęściej używane przekąski miej w łatwo dostępnych kieszeniach.

Przy intensywnym wysiłku sama woda to za mało. Izotoniki lub elektrolity w proszku/tabletkach pomagają uzupełnić minerały tracone z potem, zapobiegając skurczom i spadkowi wydolności. Są szczególnie ważne na dłuższych trasach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

co do jedzenia w góry
co zabrać do jedzenia w góry
jedzenie w góry na jednodniową wycieczkę
prowiant w góry na weekend
co jeść w góry na długi trekking
Autor Jacek Szczepański
Jacek Szczepański
Jestem Jacek Szczepański, pasjonat turystyki z wieloletnim doświadczeniem w analizowaniu trendów i zjawisk w tej dziedzinie. Od ponad dziesięciu lat piszę o różnych aspektach podróży, od odkrywania nieznanych miejsc po praktyczne porady dla podróżników. Moja specjalizacja obejmuje zarówno turystykę krajową, jak i międzynarodową, co pozwala mi na dostarczanie czytelnikom rzetelnych informacji o najciekawszych destynacjach oraz aktualnych wydarzeniach w branży. W mojej pracy kładę duży nacisk na uproszczenie skomplikowanych danych i przedstawienie ich w przystępny sposób, co ma na celu ułatwienie podjęcia decyzji o podróży. Staram się również dostarczać obiektywne analizy oraz dokładnie sprawdzać informacje, aby moi czytelnicy mogli polegać na publikowanych treściach. Moim celem jest dostarczanie aktualnych, wiarygodnych i obiektywnych informacji, które pomogą innym w planowaniu ich podróży. Zależy mi na tym, aby każdy, kto odwiedza domkinawzgorzu.com.pl, znalazł inspirację oraz praktyczne wskazówki, które uczynią jego doświadczenia podróżnicze jeszcze bardziej satysfakcjonującymi.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Co do jedzenia w góry? Energia i lekkość na szlaku!